środa, 18 lutego 2015

Czy można reklamować produkty bez paragonu cz. II

W poprzedniej części (KLIK) przedstawiłam wam firmy, które szanują swoich klientów i podchodzą do nich w sposób indywidualny, biorą również odpowiedzialność za jakość swoich produktów. Dziś już nie będzie tak pozytywnie, bo czas na te firmy z mojego małego śledztwa, które nie wypadły dobrze.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                      
Nie będę je gromami raziła, bo złość na ich reakcje już dawno mi przeszła, jednak pozostało uczucie zawodu i zniesmaczenia. Dużo mniej przychylnie patrzę już na produkty tych firm. Złe wrażenie szybko można zrobić, ale na odwrót nie jest już tak łatwo zachęcić do siebie klienta.

Najpierw wymienię te firmy, które zignorowały mojego maila, bo co ich obchodzi jakiś jeden niezadowolony klient. 

Jest jedna firma, która zawiodła mnie najbardziej. Uwielbiałam jej produkty, reklamowałam jej zabawki zupełnie za free i taki zawód. Zignorowali chyba z 6 moich maili. Czuję smutek, że tak zawiedli. O kim mówię :


Inne firmy, które nie odpowiedziały na mojego maila to:




Teraz pozostali, którzy odmówili:


Mattel zasłoniło się przepisami prawa dotyczącymi reklamacji :( Zero indywidualnego podejścia. 


Odmowa z powodu braku paragonu :) Żenada. To sklep potrzebuje paragonu, żeby wiedzieć czy dany produkt był zakupiony u nich, ale żeby firma nie rozpoznała swojego produktu bez paragonu :) Bez komentarza.

Mimo wszystko warto napisać maila bezpośrednio do firmy, bo są firmy, które swojego klienta traktują z należytym szacunkiem.





17 komentarzy

  1. kurcze same "dobre" firmy z górnej półki, aż się dziwę że tak załatwiają sprawę i zbywają ludzi
    mam zabawkę Dumel i jest w porządku i ogólnie podobają mi się od nich rzeczy
    no szkoda ;/, że nie dbają o swoich klientów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, tym większe rozczarowanie.

      Usuń
    2. Dokładnie, też mnie zaskoczyło, że takie marki nie odpowiedziały na reklamację. Pamiętam jak jako dziecko pisałam list do producenta takich szmacianych lalek z plastikowymi buziami, z prośbą o przysłanie mi właśnie samej takiej plastikowej buzi, żeby mama mogła naprawić moją kochaną Kasię. W odpowiedzi przysłali mi Krzysia i Basię (tak je nazwali). Cieszyłam się jak dzika, bo ja pamiętam czasy, gdy o zabawki było ciężko, a jak już się pojawiły LEGo czy Barbie, to tylko w Pewexach, bynajmniej - nie za złotówki. Firma mogła sobie pozwolić na odesłanie jednego dzieciaka z kwitkiem, a tu taki miły gest. :) A tymczasem, jak pokazałaś, widać, że przy tak wielkiej konkurencji duże firmy klienta nie szanują, bo i tak masa innych kupi ich produkt - za markę.

      Usuń
  2. Dobrze wiedzieć, choć przyznam, że zacofana jestem, bo nie znam ani jednej firmy, o której wspomniałaś. Tutaj ich nie ma, ale chyba nie ma czego żałować:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mów, że nie znasz Mattel czyli Barbie, Fisher Price itd.

      Usuń
    2. Barbie znam, choć kto ją produkuje, to pojęcia nie mam:).

      Usuń
  3. Dobrze że o tym piszesz. Będę uważniejsza w kupowaniu produktów tych marek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak sama kupujesz i masz paragon to nie ma problemu, ale przecież czasami dostaje się produkty w prezencie bez paragonu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też czasem piszę do producentów jeśli ich produkty są wadliwe. Zwykle nie odpowiadają, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie różnie bywa, ale zawsze warto spróbować.

      Usuń
  6. O! zupełnie przez przypadek tu trafiłam, dzięki blogowi "Mama dwóch Córek" - http://mama2c.blogspot.com/ - i bardzo się cieszę, bo szalenie to dla mnie przydatny post :)
    Dziękuję

    Iwosia- http://odczuciaiuczucia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Z Dumel to i ja miałam przeprawę. Kupiłam polską zabawkę a dostałam rosyjską, ale wszystko dobrze się skończyło.

    OdpowiedzUsuń
  8. Smutne to bardzo. I to firmy , które są powszechnie znane , i wydaje się nam , że tak poważna firma nie pozwoli sobie na zwykłe olanie klienta. A tu zonk !
    Dzięki Aguś za ten post !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)

TOP