środa, 18 czerwca 2014

Dzbanek filtrujący Dafi.

Żona zleciła mi napisanie recenzji na temat DZBANKA FILTRUJĄCEGO ATRI 2,4 L CLASSIC firmy DAFI. Taki właśnie dzbanek dostała na spotkaniu z koleżankami blogerkami.                                                                                                                                                                                                                                                           



Prosty, plastikowy, w naszym przypadku koloru żółtego, który mi akurat nie przypadł do gustu … ale kupując go można wybierać w szerokiej gamie kolorów, tj.: szary, żółty, niebieski, granatowy, czarny i zielony. Brak w gamie kolorystycznej jest koloru czerwonego a to taki ładny kolor. Trudno. Czerwony nie jest już chyba tak modny jak kiedyś J. Z dodatków posiada jeszcze kalendarzowy wskaźnik wymiany filtra. Można sobie zaznaczyć na nim datę montażu filtra. Producent zaleca wymianę filtra raz na miesiąc oraz zakłada, że przefiltruje on w granicy 100 – 150 l wody w zależności od tego jakiej jakości mamy wodę w kranie. No tak jest to przecież dzbanek do filtrowania wody z kranu. Jego pojemność to 2,4 l z czego 1,4 l to woda „nadająca się do picia” czyli przefiltrowana. Montaż filtra – dziecinnie prosty.

Z informacji producenta wynika, że taki oto dzbanek to oszczędność pieniędzy. Na pewno jest to wygoda bo nie trzeba ciągać ze sklepu dużych butli z wodą … no chyba, że ktoś lubi. Jeśli chodzi o oszczędność to cóż; raz na miesiąc wymiana filtra – cena ok. 13 zł (na stronie Dafi) plus koszt 1 litra  wody z sieci wodociągowej. U siebie w mieście w żadnym sklepie niestety nie znalazłem takiego filtra więc pozostaje zakup przez internet, co nie jest żadnym problemem. Dochodzi tylko przy zakupie filtra koszt przesyłki. Woda w sklepach w dużych 5 – 6 litrowych butlach w zależności od tego czy chcemy bardziej markową czy też nie, wacha się w granicy 2 – 6 zł. Kolejne pytanie; ile takich butel trzeba w ciągu tego 1 miesiąca nadźwigać? Wydaje się, że jest to jednak opłacalne a ponadto wygodne; zwłaszcza jak ktoś mieszka w bloku na czwartym piętrze bez windy J.

Jeśli chodzi o jakość wody … no cóż tu można napisać. Składu chemicznego nie jestem w stanie sprawdzić. Ale to co zauważalne gołym okiem to jest to, że woda nie pozostawia w dzbanku osadu w postaci kamienia lub innych nalotów koloru białego/szarego, który w przypadku naszej kranówy jest widoczny gdy się z niej korzysta w sposób bezpośredni czyli bez filtracji. Smak wody OK.



Reasumując: tani, niedrogi, wygodny, można nawet powiedzieć że ładny. My go mamy i zamierzamy z niego korzystać ponieważ w naszej ocenie się sprawdził. Trochę mały ale zawsze można kupić większy w zależności od własnych potrzeb.


Na koniec pozdrawiam Was i Wasze rodziny. Z wyrazami szacunku MĄŻ

5 komentarzy

  1. Już dawno zastanawiałam się nad takim dzbankiem, ale nie wiem czy wystarczyłoby mi samozaparcia by wodę najpierw w nim filtrować..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woda filtruje się moment. Nie trzeba długo czekać.

      Usuń
  2. Wygrałam kiedyś taki w konkursie (tylko mam starszy model). Zakup filtrów z czasem olaliśmy, wyszło że mamy w kranach za dobrą wodę i nie czuć różnicy. Ale nadal nam się przydaje do zbierania wody na picie do bidonów latem. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. woda filtruje się faktycznie chwila moment, wiem bo sama mam :) bardzo fajne są te dzbanki Dafi. Mam od roku i naprawdę polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe czy woda z kranu w Warszawie też by się nadawała do picia po przefiltrowaniu tym nibyfiltrem?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)

TOP